Mielno – jedna wielka impreza

Bajka – co można pomyśleć o takiej nazwie? Mielno to w środku sezonu jedna wielka impreza. Większość osób, a przede wszystkim młodzieży przyjeżdża tutaj nie po to, aby podziwiać piękne widoki lub tym bardziej architekturę. Większość przyjeżdża tutaj po prostu na imprezę. W tym czasie baza noclegowa pęka w szwach [dostępne miejsca].

Na jaką dużą imprezę możemy tutaj trafić? Każdego roku odbywają się tutaj urodziny sławnego rapera Tede. Kiedyś, kiedy osoba ta była mniej popularna nie było takiego oblężenia klubu bajka w tym dniu. Jednak od lat Mielno powinno wysyłać oficjalne podziękowania temu twórcy dość specyficznej jednak świetnej muzyki.  List z podziękowaniem za wzmocnienie i napędzenie gospodarki – alkohol, jedzenie, restauracje, mieleńskie bazy noclegowe, campingi – to wszystko nabiera tempa kiedy do Klubu Bajka na urodziny tego artysty przychodzi kilka tysięcy osób. To nie żart. W ostatnich latach klub, który słynie jednak z dużej przestrzeni i powierzchni nie był w stanie pomieścić wszystkich chętnych osób stojących w kolejce na koncert i ponad połowa musiał wrócić ze smutkiem do domu. Atmosfera mieleńskich imprez jest jedyna i niepowtarzalna, mieszanka stylów i wyjątkowe wyluzowanie połączone ze świetną zabawą i przede wszystkim kulturą. Nie ma tu aktów wandalizmu, bójek czy narkotyków. Jest po prostu fajna zabawa, muzyka, która wszystkim się podoba i niepowtarzalna atmosfera. Kluba Bajka jest jednym z najbardziej popularnych w Mielnie. Z racji ogromnej ilości osób przybywających każdego roku na koncerty, klub planuje przenieść niektóre imprezy na plażę. Piękne dziewczyny i ogromna ilość młodzieży? Jeżeli komuś śni się taki stan rzeczy to powinien szybko się przebudzić, kupić bilety i jechać do Milena – imprezowe centrum wybrzeża czeka z niepowtarzalnym klimatem. Trzeba jednak mieć na uwadze, żeby bilety na koncerty i festiwale, jak również hotele rezerwować nawet kilka miesięcy przed sezonem. Mielno jest małym i stosunkowo ciasnym miasteczkiem, dlatego ilość wolnych miejsc mimo ich sporej ilości jest jednak ograniczona, dlatego też mamy marne szanse dostać się gdziekolwiek w środku sezonu bez uprzedniej rezerwacji. Jeżeli chodzi o ceny kampingów czy hoteli, to nie są one aż tak wygórowane, jakby się mogło wydawać, biorąc pod uwagę popularność tego miejsca.

Piękne nadmorskie Mrzeżyno

Mrzeżyno to miejscowość letniskowa, która liczy zaledwie 1600 stałych mieszkańców, a posiada nie całe siedem tysięcy miejsc noclegowych w ponad czterdziestu ośrodkach wypoczynkowych różnego rodzaju (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,mrzezyno,0.html). A więc aby wynająć dany obiekt noclegowy w Mrzeżynie nie ma zbytniego problemu jeśli tylko nie pozastawi się tego na ostatnią chwilę. Miejscowość ta jest niezwykle popularna wśród turystów, dlatego tak często i intensywnie jest odwiedzana.

Podczas wysokiego sezonu w przedziale lipca i sierpnia przez Mrzeżyńskie ulice przewija się kilka tysięcy ludzi co powoduje duży tłok na plaży i we wszystkich lokalach gastronomicznych. Ze wględu na tak duże zainteresowanie turystów tutaj ciągle powstają nowe obiekty wypoczynkowe, a także poszerza się oferta atrakcji i sieci gastronomicznej. Nie jest tajemnicą i niczym zaskakującym fakt, iż większość mieszkańców nadmoskiego raju czerpie dochody z turystyki. Wszytsko jednak ma swoją cenę. W okresie wakacji kiedy napływ turystów jest gigantyczny ceny za noclegi i wyżywienie też są gigantyczne. Aby wybrać się tutaj z rodziną na tydzień błogiego lenistwa trzeba odkładać przez przynajmniej kilka miesięcy. Niestety im, bardziej popularne i znane miejsce tym wyższe ceny. Są jednak i plusy, poza tym nie wybiera się na wakacje tam gdzie kogoś na nie nie stać. A więc będąc już w Mrzeżynie wrato wybrać się na spacer po okolicy, na promenadę która stanowi główny punkt ze względu na brak ścisłego centrum. Głównym magnesem na turystów jest oczywiście plaża. To właśnie dla niej więszość ludzi decyduje się na wypoczynek nad morzem. Jeśłi chodzi o długość i szerokość jest ona wystarczająco duża aby pomieścić maksymalną liczbę wczasowiczów nie czując się jak w ścisku. Ponadto na samej plaży skrzystać można z wielu atrakcji takich jak zjeżdżalnie, trampoliny, balony, port morski, bary, kawiarnie, przebieralnie i wiele innych usług.

 

Ustka letnią stolica Polski

Kiedy się zbliża sezon urlopowy, warto pomyśleć o urlopie w Ustce. Tym, którzy kiedykolwiek tu byli, nie trzeba przedstawiać tej urokliwie położonej miejscowości, która przylega bezpośrednio do morza i posiada przy tym pełne złotego piasku plaże, wysunięte w głąb morskich fal. To właśnie one stanowią o sukcesie kurortu. Kąpielisko w Ustce nazywane jest jednym z najmodniejszych w kraju, sama miejscowość zaś, nosi miano letniej stolicy Polski. Uzdrowisko posiada bogatą historię, która jest ciągle żywa. Niegdysiejsza rybacka osada, dziś – choć zachowała swój dawny charakter, została wzbogacona o szeroką bazę noclegową (szukaj tu – Ustka i noclegi ) dla odwiedzających to miejsce. Ustka liczy sobie wielu wiernych fanów, którzy przybywają tu z najbardziej odległych zakątków kraju po to, by choć na chwilę złapać w płuca trochę jodu, który stanowi bezcenne dobrodziejstwo dla ludzkiego zdrowia. Terapeutyczne powietrze to jednak nie wszystko, co czeka w Ustce na odwiedzających ją turystów. Jest tu cały pakiet korzyści zarówno dla duszy, jak i ciała.

Nie trzeba wyjeżdżać z Polski, by nabrać wigoru na kolejny rok spędzony w pracy, która potrafi szybko pozbawić nas energii i doprowadzić do wypalenia zawodowego. Ustka jest otwarta na wszystkich, niezależnie od potrzeb i charakterów. Naładować akumulatory można tu w najróżniejszy sposób. Zaczynając od najbardziej pożądanej i najprostszej formy – plażowania. Złoty piasek zachęca do tego, by spędzić tu przyjemny czas na opalaniu, który warto wzbogacić kąpielami w polskim morzu. Ten, kto chce wypocząć w ciszy – znajdzie tu spokój. Dla sympatyków aktywnego stylu życia organizowane są wszelkiego rodzaju atrakcje, które stanowią urozmaicenie letniego wypoczynku. Bardzo znaną i cenioną imprezę stanowią tu Dni Morza, które obchodzone są w Ustce zawsze na otwarcie letniego sezonu.
Pełnemu odpoczynkowi sprzyja przy tym uzdrowiskowy klimat, który spowodował, iż powstały tu liczne sanatoria i uzdrowiska. Z olbrzymim powodzeniem dochodzą tu do zdrowia osoby cierpiące na choroby układu nerwowego, problemy z krążeniem, czy uskarżające się na dolegliwości sercowe. Ustka jest też znanym uzdrowiskiem z zakresu terapii ortopedii urazowej. Kąpiele borowinowe oraz solanka stanowią znakomite połączenie przyjemnego z pożytecznym, dbamy zarówno o zdrowie, jak i urodę. To właśnie jeden z powodów, dla którego Ustka cieszy się olbrzymim zainteresowaniem wśród turystów nie tylko z Polski, ale także z zagranicy.

Historia wioski Wołkowyja

Wołkowyja to niewielka, cicha wioska, pięknie położona na wschodnim brzegu Zalewu Solińskiego. Wioska ta jest chętnie odwiedzana przez turystów, szukających wytchnienia od wielkomiejskiego zgiełku, a także od gwaru bardziej znanych bieszczadzkich letnisk.

Historia wioski rozpoczyna się w drugiej połowie XV wieku, kiedy to została założona przez rodzinę rycerską Balów, w oparciu o prawo wołoskie. Wołkowyja do roku 1770, kiedy to zmarła ostatnia potomkinie założyciela wioski – Salomea Krasznicka, znajdowała w rękach rodu Balów. Wiek XX zapisała się na kartach historii wioski czarnymi zgłoskami. Najpierw, po wybuchu II wojny światowej do wsi zaczęła zjeżdżać ludność pochodzenia ukraińskiego. Z przybyłych, nie patrząc na ich wykształcenie, rekrutowano nauczycieli do szkoły w Wołkowyi i pobliskich wioskach, gdzie zaczęto nauczać wyłącznie w języku ukraińskim. Powodowało to zrozumiałe niezadowolenie społeczeństwa polskiego, które zaprzestało posyłania swych dzieci do szkoły, w związku z czym rozpoczęło się prześladowanie Polaków. W końcu w roku 1944 do szkoły w Wołkowyi powrócił język polski. Po wojnie wieś była świadkiem wielu walk UPA z miejscową milicją, w wyniku których m.in. spalono szkołę, budynek gminy oraz wiele chłopskich chałup. Ataki UPA były tak nasilone, że w końcu w Wołkowyi zaczął stacjonować żołnierze z Wojsk Ochrony Pogranicza, w sile 200 osób. Niestety w roku 1946 wieś została napadnięta przez duży oddział UPA, który w brutalnym ataku zamordował 32 osoby oraz spalił 27 polskich domów. W wyniku ataku śmierć poniósł także oficer rosyjski oraz jeden z milicjantów, ponadto odparty oddział UPA uprowadził 15 cywili, po których ślad zaginął.

We wsi od XVIII wieku istniała zarówno cerkiew, jak i kościół rzymskokatolicki. Cerkiew (która już wtedy nie pełniła swej funkcji) i zabytkowy kościół rozebrano w roku 1967, kiedy to budowano zbiorniki – słynny Zalew Soliński. Jednak o ile miejsce, gdzie stał kościół faktycznie zostało zalane przez wodę, o tyle do cerkwi woda nie doszła. Dziś po świątyni greckokatolickiej została jedynie podmurówka oraz dzwonnica parawanowa.

Obecnie wioska to typowa miejscowość letniskowa, gdzie można z łatwością znaleźć pięknie położone kwatery z widokiem np. na Zalew Soliński. Warto jednak pamiętać, że większość obiektów oferujących lokalnie noclegi w Wołkowyji czynna jest tylko w sezonie letnim.

Sarbinowo – sposób na udany urlop nad morzem

Nocleg i zakwaterowanie to jedna z pierwszych myśli, jakie nachodzą nas kiedy decydujemy się na spędzenie wakacji w danej miejscowości. Zwykle zależy nam, by lokum w którym będziemy nocować w czasie ich trwania był jak najlepiej dostosowany do naszych potrzeb, a co za tym idzie – dawał maksymalny komfort eksploatowania. Wybierając nadmorskie rejony, które są od zawsze popularne, i do których ludzie zjeżdżają tłumnie z całej Polski i nie tylko, mamy do wyboru całą masę hoteli, pensjonatów czy małych mieszkanek do wynajęcia, więc wybór jest ogromny. Pozwala to wybrać takie miejsce, jakie odpowiada danym preferencjom. Miejscowością, która zdecydowanie warta jest głębszego rozważania, jest Sarbinowo, należące do miejscowości znajdujących się nad polskim morzem, mimo tego jednak nie tak popularna jak pozostałe, nieco większe kurorty nadmorskie. Mimo swojego niezaprzeczalnego piękna, ciągle pozostaje mniej zauważona przy ogromnych, popularnych kurortach.

Jakie atrakcje czekają na nas w tej miejscowości? Przede wszystkim, dostęp do morza, i brak tłumów ludzi na plażach, co jest niesamowitą zaletą samą w sobie, dla ludzi, którzy cenią sobie spokój i ciszę, jednocześnie nie musząc rezygnować z wakacji w popularny sposób. Sarbinowo to bardzo niewielka miejscowość, jednak posiadająca wiele do zaoferowania odwiedzającym ją gościom. Po pierwsze, baza noclegowa tej miejscowości nie może zostać skrytykowana, bo jest w czym wybierać (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,sarbinowo). Można tu znaleźć bardziej przytulne mieszkanka do wynajęcia dla dwojga, czy pojedyncze pokoje, które są dobrze wyposażone i czyste. Jakości im również nie można odmówić, ponieważ wszystko dopięte jest zawsze na ostatni guzik, o czym mogą przekonać się turyści przebywający w Sarbinowie. Morski klimat wzmaga ochotę na różne atrakcje, dlatego i pod tym względem zadbano o dobry humor turystów – można tu zjeść świeżo złowioną rybę w klimatycznej smażalni, czy pospacerować uroczymi uliczkami wzdłuż morza. Jest to zdecydowanie najspokojniejsze i najpiękniejsze miasteczko znajdujące się nad morzem. Nie można go porównać do żadnego innego, ponieważ każde z takich miejsc posiada własne zalety, jednak trzeba przyznać, ze Sarbinowo broni się tym, co ma do zaoferowania przyjezdnym, a więc – spokój, cisza, i doskonałe warunki do odpoczynku to jego towar eksportowy.

Kościół św. Wojciecha – Szczawnica

Odwiedzając Szczawnicę, urocze miasto uzdrowiskowe położone w Beskidzie Zachodnim, pomiędzy Pieninami, a pasmem Radziejowej, warto skorzystać nie tylko z leczniczych właściwości obficie występujących tu wód mineralnych, ale także przeznaczyć trochę czasu, na spacery, które pozwolą nam poznać wszystkie uroki Szczawnicy: malownicze widoki, specyficzny mikroklimat, a także wyjątkową architekturę. I tak korzystając z oferty urlopowej (spis noclegów tutaj), warto odwiedzić kościół pod wezwaniem Świętego Wojciecha.

Kościół pw. św. Wojciecha w Szczawnicy to wyjątkowe miejsce. Aktualnie istniejący kościół to trzeci znajdujący się w tym miejscu budynek świątyni. Pierwszy został wybudowany w 1350 roku, lecz szybko uległ zniszczeniu. Kolejny budynek stanął na miejscu poprzedniego dopiero w 1548 rok i służył mieszkańcom oraz przybywającym do Szczawnicy gościom do roku 1894 roku, kiedy to został rozebrany, a jego funkcję przejął nowy, istniejący do dziś – kościół. Budynek kościoła powstawał w latach 1882-1892 i został wybudowany w stylu neogotyckim, według projektu Eliasza Radziszewskiego. Budynek na planie krzyża, jest jednonawowy z dwiema kaplicami. Warta uwagi jest szczególnie znajdująca się wewnątrz kościoła polichromia figuralna z 1923 roku, której autorem jest Karol Polityński – znany polski malarz i konserwator malarstwa, a także ołtarz (z 1895 roku) autorstwa Kazimierza Chodzińskiego. Na zewnątrz kościoła uwagę przykuwają natomiast figury Drogi Krzyżowej (z 1985 roku), które wykonał Ryszard Hamerski – lokalny artysta.

Choć już ze względu na ciekawą architekturę warto odwiedzić szczawnicki kościół, to trzeba także wiedzieć, że poddasze kościoła jest zamieszkałe przez Podkowca Małego – bardzo rzadki gatunek nietoperza, który jest m.in. wpisany do czerwonej księgi zwierzą.